Opowiem wam historie o tym jak życie może być skomplikowane. Każdy z nas
ma w sobie dobro i zło. To my decydujemy czy w życiu będziemy kierować się
dobrem, czy pozwolimy by nasze demony przejęły nad nami kontrole.
*** Lucas Bourne***
Przeciskałem się przez
tłum spoconych ciał. W mojej głowie huczało od głośno puszczonej muzyki. W
klubie unosił się zapach dymu papierosowego, wymieszanego z potem. Szukałem
swojego przyjaciela, z którym tu przyjechałem, Miguela. W końcu znalazłem go
rzygającego w toalecie… chłopak miał wyraźnie dość na dzisiaj. Ja w porównaniu
do niego trzymałem się świetnie, gdyż praktycznie nic nie wypiłem, ponieważ
brunet postanowił wykorzystać mnie jako kierowcę. Nie miałem wyjścia musiałem
się zgodzić, tydzień temu przegrałem z
nim zakład i tym samym zostałem jego prywatnym szoferem przez najbliższy miesiąc.
Zaprowadziłem przyjaciela do samochodu i ruszyłem w drogę powrotną do domu.
Byłem zmęczony, oczy już
same mi się zamykały, a do miasta była
jeszcze długa droga. Miguel smacznie spał na tylnym siedzeniu, co jeszcze
nasilało pragnienie snu.
***
Niespełna dwudziestopięcioletni chłopak, o imieniu Lucas. Choć mu wydawało
się, że zamknął oczy tylko na chwilę, zasnął przed kierownicą. Obudził się
dopiero gdy wjechał w jadący z naprzeciwka samochód. Zaczął hamować, ale to nic
nie dało. Czerwone audi z młodą parą i kilku letnim synkiem zsunęła się ze
stromego zbocza. A to był dopiero początek ich kłopotów.